opowiesc blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2004

Kiedy pojechal Kama poczula sie kompletnie rozbita
Nie wiedziala,co ma ze soba zrobic,gdzie pojsc
Wiedziala tylko,ze nie chce byc sama,bo oszaleje.A przeciez…nie miala przyjaciolek.Nie lubila przebywac z innymi kobietami,ktore potem obgadywaly ja za plecami,wysmiewaly jej nieporadnosc,jej oddanie ukochanemu mezczyznie,ktore nakladaly na siebie makijaze jak zbroje,ktore tak bardzo roznily sie od jej szkolnych przyjaciolek,ktore zostawila w rodzinnym miescie-milych,zwyklych,sympatycznych dziewczyn.
Jedyna osoba,ktora przychodzila jej na mysl,z ktora moglaby sie spotkac byla Ruda.
Ale przeciez ona chciala odebrac jej ukochanego…
Tym bardziej powinnam trzymac reke na pulsie-pomyslala Kamila wspinajac sie po schodach do pracowni Anki.
Za drzwiami uslyszala smiechy.No tak,nie zapowiedziala sie a przeciez Ruda jest raczej towarzyska.Zapukac,nie zapukac??
Jak juz tu jestem…
Zapukala.Smiechy umilkly,rozlegl sie okrzyk:chwila!!
Drzwi uchylily sie sie…Anka miala na sobie tylko t-shirt i czarne koronkowe majteczki…
-wchodz-otworzyla szerzej drzwi
-ale…moze przeszkadzam??
Chlopak siedzacy na podlodze okryty byl tylko kawalkiem aksamitu
Kama zaczerwienila sie.
-nie chce przeszkadzac,naprawde
-nie przeszkadzasz,Marcin wlasnie wychodzi
Nie dalo sie przegapic zaskoczenia na slicznej buzce mlodzienca.
Wstal przytrzymujac material…
-to ja sie moze ubiore…
Ruda rozsmiala sie,podeszla do niego,pocalowala go slodko i powiedziala:
-no tak raczej nie pojdziesz
Chlopak odprezyl sie,usmiechnal
-zadzwonie do ciebie,dobrze??
-jesli chcesz…
Po chwili zostaly same
-kto to byl?
-to??jednorazowka
-??
-no po prostu
-to ci odpowiada?
-moze szukam Wielkiej Milosci…
-a jesli znajdziesz-wtedy przestaniesz??
-wtedy zobacze
Ruda przetarla oczy
-odpadam,kac,sex,nie spalam prawie wcale,napijemy sie kawy
Kama nie wiedziala,co ma powiedziec…nie rozumiala takiego podejscia,ale tlumaczyla sobie,ze to wszystko dlatego,ze Ruda cierpi po rozstaniu z kims kogo naprawde kochala,ze nie moze sie pozbierac i ucieka w takie przelotne kontakty,zeby o tym nie myslec
Tak,na pewno wlasnie tak bylo…

47.

1 komentarz

Adam faktycznie przyjechal na weekend.
Schudl i wygladal na zmeczonego.
Ale przy tym byl taki radosny.Kama nie miala sily pytac Go o nic.
Ogrzewala sie jego obecnoscia.
odloze to do czasu,az calkiem wroci-myslala-nie bede tak psula tego krotkiego pobytu…
Prawda byla taka,ze panicznie bala sie tego,co moze uslyszec.
Odwazyla sie tylko zapytac,czy chce sie spotkac z przyjaciolmi
Odpowiedzial,ze nie,ze chce byc tylko z nia
-a z Anka?
zawachal sie lekko zanim odpowiedzial
-Anka nie chce sie ze mna widziec,powiedziala,zebym nie tracil na nia czasu,ktory moge spedzic z Toba
-moglibysmy pojsc do niej razem-powiedziala (nie zgodz sie,nie zgodz moj jedyny)
-zaproponowalem jej to,ale nie chciala
Kama wolala nie drazyc tematu,ale poczula wielki chlod-spotkanie z Anka bylo dla niego az tak wazne…
Coz…nie rozumiala czemu Ruda sie nie zgodzila,nie chciala tego rozumiec,nie chciala o tym w ogole myslec.
Adasko jest ze mna,jest moj,tylko moj!


  • RSS