opowiesc blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2004

60.

14 komentarzy

ok,kochani,czesc kolejna powstaje
zapisuje ja na moim gownianym laptopie z ktorego nie moge kopiowac,ale przynajmniej moge przeczytac co juz napisalam i przywlec tutaj [kafejka]do przepisania
sie bedzie dzialo…
ajk!

59.

1 komentarz

szly chwile w milczeniu
w koncu Anka zaczela
-wiem,ze Klara ci powiedziala
-tak
Kama czula sie jakby wszystkie emocje odplynely
nie bala sie tego,co mogla uslyszec od Rudej,nie czula zalu,rozpaczy
nic
kompletna pustka
Anka nie czekala na jej reakcje
po prostu opowiedziala historyjke
i to wlasnie tonem opowiadania
znali sie z Adamem jeszcze w liceum
przyjaznili sie bardzo,byl dla niej fajnym kolega
ona byla wtedy non stop zakochana
ciagle w kims innym
-bardzo niewinna przy tym bylam chociaz nauczyciele i rodzice znajomych uwazali inaczej
no i takie nieszczesliwe zakochanie jedno skonczylo sie tym,ze popchnela obiekt swojej milosci w ramiona innej dziewczyny,w ktorej on byl zakochany
-sa malzenstwem od dwoch lat,maja sliczna coreczke
usmiechala sie do ich szczescia
a po nocach ryczala
Adam byl wtedy przy niej
i jakos tak sie zlozylo,ze ktorejs nocy zaczeli sie calowac
powiedziala mu,ze moze z nim byc,ale zeby uwazal,bo ona sie nie zakocha i nie pokocha go
ona to wie
wiec niech on nie zakocha sie w niej
ich pierwszy raz mial miejsce tydzien pozniej
nieporadny
radosny
obojgu sie to spodobalo
ogolnie swietnie im bylo ze soba
wesolo
zwyczajnie dobrze
cieplo
a potem byl ten wyjazd
do Krakowa
-bylam tam z przyjaciolkami,Adam dojechal tylko na dwa dni,siedzielismy w Chimerze,to taki bar salatkowy,i nagle moja przyjaciolka szturchnela mnie w bok i pokazala chlopaka,ktory siedzial za scianka…
Anka zamilkla na chwile,gleboko wciagnela oddech
-to byl Patryk,byl z dwoma jeszcze kolegami,z Klara…i ze swoja dziewczyna
bylo cos dziwnego w jej tonie,Kama spojrzala na nia
-jest teraz jego zona
-ale,ale przeciez…
-nie pytaj,nie zrozumiesz,ja sama ledwo to ograniam
okazalo sie,ze dziewczyna Patryka tez wyjezdza
po dwoch godzinach zostali sami
byly jej przyjaciolki
byli jego koledzy
ale tak naprawde zostali sami
za rece
nie zamykaly im sie buzie
on odlozyl swoj powrot do domu
-nie pojechal na swoje urodziny,bo chcial spedzic ten czas ze mna…
-kochaliscie sie?
Kama az sama nie mogla uwierzyc,ze zadala to pytanie na glos
-nie,nie chcielismy…byl dotyk,byla niesamowit chemia,spalismy wtuleni w siebie,ale nawet sie nie pocalowalismy,wiesz-idealisci wtedy jeszcze zdecydowalismy,ze skoro z kims jestesmy to po prostu NIE
potem rozjechali sie kazde do siebie
okazalo sie,ze dziewczyna Patryka czekala na niego z kolacja przy swiecach,z prezentem…czul sie potwornie winny
-a ty sie nie czulas winna?
-ja natychmiast po powrocie zerwalam z Adamem
-???????????????????????
-powiedzialam mu,ze skoro z kims moze byc tak jak z Patrykiem,to ja nie chce namiastek,nie chce byc z kims kumpelsko
-ale przeciez wiedzialas,ze patryk ma dziewczyne,chcialas go jej odbic?
-nie,Kama,nie chcialam jej go odbic
-nie rozumiem…
-sprobuj,widzisz…ja nie kochalam Adama,ani nie blam zakochana-nawet przez chwile,kiedy spotkalam kogos kogo MOGLABYM pokochac,kto obudzil moje serce,moje cialo,umysl,to nawet jesli nie moglam z tym kims byc-nie chcialam zostac w tym w czym bylam,bo to byloby nieuczciwe
-wzgledem Adama?
-wzgledem SIEBIE Kama,Adam zgodzilby sie wtedy na wszystko,zebym tylko z nim zostala,nawet na uklad:mam cie gdzies i znikne jak tylko pojawi sie ktos odpowiedni
-…..
-Kama…ja nie mowie tego,zeby ci dokopac,tylko,zebys znala prawde
-prawde??!!teraz to prawde!!a oklamywaliscie mnie oboje tyle czasu!!!
-nie rozumiesz??glupia smarkulo??nie rozumiesz,ze Adam nie chcial cie stracic,ze pierwszy raz po rozstaniu ze mna sie zakochal??po pieciu latach!!!pierwszy raz mu zalezalo
-mogl mi powiedziec!zrozumialabym
-moze bys zrozumiala,a moze nie,a moze probowalabys go odciac ode mnie…
no tak…na pewno by probowala…pod tym wzgledem Ruda miala racje
i dobrze by zrobila odcinajac ich od niej
bardzo dobrze
-nadal nie rozumiesz….
Ruda wydawala sie zmeczona,posmutniala
-Adam cie pokochal,ale nigdy nie rpzestal kochac mnie,potrafisz z tym zyc?on nie chce mnie dla siebie,wie,ze nigdy nie bedziemy razem,ciebie WYBIERA,kocha,z toba chce byc,ale nigdy mnie nie zapomni,a ja po czasie pokochalam go jako przyjaciela i potrafie byc mu oparciem,kiedy tego potrzebuje
Kamila nie odpowiedziala,za wiele bylo tego wszystkiego
za duzo na nia
Adam daleko
Patryk…
zakrecilo jej sie w glowie az zlapala Ruda za ramie

58.

1 komentarz

-skad znasz Adama??-rozdraznienie znalazlo ujscie w bezposrednio zadanym pytaniu
-no poznalam go jak byl z Anka
Klara nie wiedziala,ze w tym momencie swiat Kamili zawalil sie w gruzy,ale zauwazyla,ze cos jest nie tak
-wiesz,to bylo tak dawno
-tak…
Kama nie byla w stanie wykrztusic slowa
wrocili Ruda z Patrykiem-z blyszczacymi oczami,rozesmiani
Klara pociagnela Anke do lazienki
Kamila zostala sama z jej bratem
wbila wzrok w stol
Patryk nie probowal jej zagadywac
przygladal sie ludziom
bawil sie prosta srebrna obraczka na serdecznym palcu lewej reki
Kama podniosla w koncu glowe i … trafila na jego spojrzenie
uciekla wzrokiem
usmiechnal sie
-cos nie tak?-zapytal tym swoim cieplym lekko schrypnietym teraz glosem
-nie nie,wszystko w porzadku
przeciez mu nie powie…
wstal,dotknal jej ramienia
-wracam na scene
poszedl
Kamila czula jak czerwieni sie po konce
uszu
jego dotyk sprawil,ze w zoladku poczula kule ognia
co sie ze mna dzieje??wlasnie sie dowiedzialam,ze Anka i Adam,wlasnie sie dowiedzialam,ze mnie oklamal,a jedyne co mi w glowie to ten tutaj,obcy facet,w dodatku tez ma cos z Ruda!!musze pozbierac sie do kupy,musze stad wyjsc!!
Klara i Anka wrocily do stolika
-juz idziesz?
-musze
-odprowadze cie
-nie chce
-nie interesuje mnie czy chcesz-Ruda nawet nie probowala byc mila,widac bylo,ze jest zla
wyszla nawet nie ogladajac sie na scene
Kamila rzucila okiem na Patryka,wylapala jego zaskoczone spojrzenie,pomachala mu,skinal glowa
Anka czekala na nia na zewnatrz

57.

3 komentarzy

Kamila nie chciala dzwonic do Rudej
nie chciala przeszkadzac i wiedziala doskonale,ze jesli trafilaby nie w pore to oberwalaby po nosie
ale w czwartek nie wytrzymala i poszla do „Barylki”
miala nadzieje,ze spotka tam Anke i ze moze dowie sie czegos wiecej o jej przyjaciolach
Ruda faktycznie juz tam byla,siedziala z Klara i paplaly jedna przez druga
i znow Kama poczula sie zbedna
z nia Anka nie byla taka,traktowala ja jak szczeniaka,albo kocie-serdecznie,opiekunczo
ale nigdy nie cieszyla sie zywiolowo na ejj widok,nigdy nie miala takiego wyrazu twarzy…
Kamila rozejrzala sie dyskretnie
tak,Patryk tez tu byl
rozstawial stojak mikrofonu na podescie sluzacym za scene
zauwazyl ja,pomachal jej,usmiechnal sie
a ona znow zaczerwienila sie po uszy
sknela mu glowa czujac,ze robi z siebie idiotke
tak bym chciala,zeby Adam tu byl…-pomyslala
podeszla do dziewczyn,usiadla przy nich,przywitaly ja milo i bezosobowo i wrocily do przerwanej rozmowy
zamilkly gdy odezwal sie Patryk
-witajcie kochani,dlugo mnie nie bylo,i dlugo mnie nie nie bedzie,ale przez kilka najblizszych wieczorow bede wam tutaj zawracal glowy swoimi lichymi spiewami
ktos sie rozesmial,ludzie cichli,zeby zobaczyc co bedzie dalej
-nie bede dlugo gadal,bo nie po to tu jestem,tak wiec…
puscil oczko w strone ich stolika i zaczal grac
ballady przeplatal folkowymi melodiami
okraszal wesolymi komentarzami
publicznosc klaskala
wszyscy sie bawili
no i ten wzrok panienek…
Kama zrozumiala dlaczego Ruda patrzyla nia z politowaniem
takich jak ona wpatrzonych z zachwytem dziewczyn bylo mnostwo
kilka podeszlo do niego w czasie przerwy w koncercie
cwierkaly jak ptaki
Kamila spojrzala na Anke
powinna byc chyba zazdrosna
Ruda patrzyla ze zlosliwym usmiechem na Patryka otoczonego wianuszkiem zachwyconych panienek
-narcyzik nasz kochany
rozchichotaly sie z Klara w glos
chyba to zauwazyl,bo wymknal sie fankom i podszedl do stolika
Kama wbila wzrok w blat
co sie ze mna dzieje-myslala w poplochu-przeciez…od wczoraj prawie nie mysle o Adasku,nie moge sie na niczym skupic i zachowuje sie jak idiotka
Patryk z Ruda wymkneli sie na zewnatrz „orzezwic sie troche”
tak
na pewno sie orzezwia
Kama czula jak rosnie w niej bunt
Ruda miala i ma wszystko,Ruda cholerna furiatka mysli,ze moze zabierac jej Adama,zabawiac sie ze smarkaczami i jeszcze miec kogos takiego…
wszystko i wszyscy dla niej!!!!
Klara cos zagadala
Kama ocknela sie z wscieklych mysli
-przepraszam,nie doslyszalam cie
-pytalam skad sie znacie z Anka??
-moj chlopak sie z nia przyjazni
-??
-nie wiem czy go znasz,Adam
-tak znam…
Klara usmiechnela sie i znow Kamili wydalo sie,ze to usmiech z podtekstem
zaczynalo ja meczyc to wszystko

56.

Brak komentarzy

Kamila mogla mu sie teraz spokojnie przyjrzec
byl…wielki
to chyba odpowiednie okreslenie
wzrostu pewnie okolo dwa metry
szerokie ramiona
duze dlonie o dlugich,smuklych palcach
ogromne buciory,koszula jak namiot
poruszal sie w specyficzny dla duzych ludzi sposob
raczej szczuply,a przeciez masywny
gitara wygladala w jego rekach jak zabawka…
zaczal grac
Ruda siadla na podlodze przed nim
zaspiewal ballade
o wracaniu
o milosci
o tesknocie
kiedy skonczyl rozesmiala sie
-ech,Pat,jakbym byla mlodsza to pewnie bym sie splakala
on tez zaczal sie smiac
-a jak jestes starsza to co?
Anka nachylila sie i szepnela mu cos do ucha po czym oboje zaczeli chichotac jak dzieciaki
Kama znow poczula sie zbedna
ale nie chciala wychodzic
patrzyla jak Klara krazy po pracowni ogladajac prace Rudej,niektore muskajac palcami
-masz jeszcze ten potret,ktory namalowalam ci zanim wyjechalam?
-tak Klarnet,mam
-dasz mu go?
-a chce?
-chce-odpowiedzial Patryk-widzialem zdjecia…siostra ma talent,udalo jej sie zlapac…ciebie
-no to go dostaniesz
Kame skrecalo z ciekawosci,zeby zobaczyc o jakim portrecie mowa
miala nadzieje,ze Ruda go wyciagnie i pokaze
nic z tego
Klara nagle zaczela sie spieszyc
-idziesz tez?-zapytala
-idzie-odpowiedziala za Kamile Ruda
Patryk zszedl z nimi na dol wziac swoje rzeczy z samochodu siostry
cmoknal ja w policzek
usmiechnal sie do Kamy
ciagle nie potrafila spojrzec mu w oczy,czula,ze oblewa sie idiotycznym rumiencem i zacisnela zeby
-do jutra
poszedl

55.

Brak komentarzy

w pracowni Anki panowal chaos nieco wiekszy niz zwykle [o ile to mozliwe]
Ruda siedziala na podlodze i popijala kawe z ulubionego zielonego kubka
-tam jest druga dla ciebie,wlasnie sobie robie przerwe w sprzataniu
Kama rozejrzala sie
nie wygladalo to na robienie porzadkow…raczej na robienie sto razy wiekszego balaganu,ale moze byla w tym jakas metoda
z Ruda nigdy nic nie wiadomo
odgarnela sterte szkicow zalegajaca jeden z foteli i pochylila twarz nad kubkiem
patrzyla jak Anka drobnymi lykami popija kawe przekladajac po podlodze rysunki,karteluszki
porzadki??
nagle ktos zalomotal do drzwi
wlasnie zalomotal,nie zapukal
glosne walenie piesciami
Ruda az poderwalo z podlogi
-Klara!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
wrzasnela na cale gardlo
w tym momencie drzwi odskoczyly,wlanely o sciane a do pracowni wpadlo…zjawisko
dziewczyna drobniutka z szopa ciemnych lokow i oczami na pol twarzy
rzucila sie na Ruda tak gwaltownie,ze obie wywrocily sie na podloge,na papierzyska i lezaly zasmiewajac sie i wydajac okrzyki radosci
Kama zauwazyla,ze ktos przytrzymal zamykajace sie drzwi tak,ze zostaly uchylone
Anka i gosc usiadly po turecku na podlodze,trzymajac sie za rece
Klara byla pieknoscia
po prostu
szczupla,o niesamowicie wyrazistych rysach twarzy,ogromnych ciemnobrazowych oczach z dlugimi rzesami,z wlosami do pasa i czyms takim w ruchach,w usmiechu…
wlasnie
ten usmiech…byl znaczacy,troche tajemniczy…
-nie zgadniesz kogo przyprowadzilam
ten porozumiewawczy ton..
-nie…niemozliwe…zartujesz??
Kame zaczynalo irytowac,ze zachowuja sie jakby jej tam w ogole nie bylo
i o co im chodzi??
Ruda podniosla sie powoli i podeszla do uchylonych drzwi
otworzyla je
-Patryk…
powiedziala to tak cicho,ze ledwo je bylo slychac
do pokoju wszedl ktos wysoki,z ciemnymi wlosami do ramion
stal tylem do Kamy,nie widziala jego twarzy
widziala tylko jak obejmuja sie
dziwnie powoli,delikatnie
zobaczyla jak Ruda dotula sie calym cialem,chowa sie w ramionach przybysza
sliczna brunetka odwrocila sie w koncu do Kamili
-ten tam to moj brat blizniak,a ja jestem Klara
wyciagnela drobna dlon
-Kama
Anka i Patryk stali nadal tulac sie do siebie,glaszczac wlosy nie mowiac nic
-mam wrazenie,ze przeszkadzamy-Kamila czula sie skrepowana
Klara popatrzyla na nia i pokrecila glowa
-musza sie przywitac,daj im chwile,nie widzieli sie trzy lata;chodz dorobimy kawy
widac bylo,ze czuje sie w pracowni Rudej jak u siebie,wyjela kubki z innej niz zwykle szafki,a na pytajace spojrzenie Kamy powiedziala
-te sa nasze
Anka i Patryk odsuneli sie w koncu od siebie i chlopak odwrocil sie do Kamili
zatkalo ja
podobny do siostry,ale przy tym bardzo meski,wlosy mial krotsze i wijace sie tylko-a nie skrecone w loki jak u Klary
usta,oczy,owal twarzy…
Aniol-przemknelo Kami przez mysl…
zlapala spojrzenie Rudej i to podzialalo na nia jak lodowaty prysznic
Anka miala tak kpiacy i pelen…politowania?? wzrok,ze ja to otrzezwilo
faktycznie
musiala wygladac jak idiotka ze szczeka na podlodze
Patryk podal jej reke
dlon mial ciepla,duza,ale delikatna
przedstawil sie,usmiechnal
glos mial cieply i niski
Kama wykrztusila jakies:milo mi,uciekla wzrokiem,schowala sie za kubek z kawa
miala ochote zapasc sie pod ziemie
zwlaszcza,ze wylapala porozumiewawcza wymiane spojrzen miedzy Ruda a Klara
-nie przejmuj sie-Anka poklepala ja po ramieniu
-ale ja…
nie zdazyla nic powiedziec,niczego wymyslic-Ruda juz sie odsunela,podawala amaretto do kawy
Patryk rozgladal sie po pracowni
Anka zlapala go za rekaw,pociagnela w kat
-tu jest
gitara nie byla nowa,z ciemnego drewna,rozstrojona
-wiedzialem,ze ja zatrzymasz
-przeciez tak chciales
-wiem,ale…
pocalowal Ruda w czubek glowy
-…niesamowita jestes,to przeciez trzy lata…
pokrecila glowa,wzruszyla ramionami
-mam nadzieje,ze wszystko z nia w porzadku
-zaraz sprawdzimy
usiadl na podlodze i zaczal stroic instrument…


  • RSS