opowiesc blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2009

druga sztuka odziezy zaanektowana
po tym jak mi wczoraj wieczorem Luna nie dala czytac,bo MUSIALA mnie pougniatac (rekawy,klatka piersiowa,brzuch,koniecznie w sposob dla mnie najniewygodniejszy) oddalam jej magentowego futrzaka


poza tym kota przyjmuje antybiotyk z wielka godnoscia
najpierw zmieszany z serkiem wciskalam do ryjka,teraz Luna zgrabnie zlizuje serek z lekarstwem prosto z palucha
slicznota moja

za to Dot zapomina czasem schowac ozorka
wyglada naprawde niemadrze :p

kochane moje ryjki dwa puchate

:D

Brak komentarzy

Luna lepiej (zaczyna znow rozrabiac jak pijany zajac w kapuscie)
tabletki miazdze,mieszam z serkiem filadelfia i wciskam do ryjka (nie pluje)
kapsulki otwieram,wysypuje i takoz
plus zawiesina ze strzykawki (nie mozna wszystkich kocich lekow w tej formie?to tak ulatwia!)
obrazona wciskaniem jej paskudztw to mordki Lune przekupuje gotowanym kurczaczkiem
Dot nie lubi
hm
mala bardzo wyraznie czuje sie lepiej,wpakowala mi sie dzis prawie na twarz i rozmruczala sie jak do niej zagadalam
nic na to nie poradze JEST moja faworytka
trudno
w milosci nie ma sprawiedliwosci :p

:(

Brak komentarzy

antybiotyk,witaminki,cuda wianki,chuje muje
mala w nocy zwiala i niegdzie jej nie moglam znalezc
chatka spora,ale kryjowkowo raczej (wydawaloby sie) uposledzona
nie dla Luny
zrezygnowana poszlam spac (bardzo sie,kocia mac,wyspalam,jasne!)
obudzilam sie o piatej rano-koteczek jak aniolek na swoim ulubionym swetrze spal
wcisnelam antybiotyk i wrocilam do lozka…z obiema kocicami
nie wyspalam sie ja,bo jakos zwinieta w paragraf nie potrafie spac :p
ale nic to,zeby tylko mi wyzrowiala :))))))))))))))))))))))))))))))))))


modem mam zdechly (grad go zabil) i czekajac na zamienny pisze w domu-wrzucam w kafejce znad przeslicznej cappucino (miam)

Luna stres wprowadzenia kolezanki upchnela dosrodecznie
i wrocila jej kocia grypka
troche kataru
troche oczko jedno bardziej
nieladnie jej pachnialo z buzi
bu
z jedzeniem tak sobie
(ale sosik z sosikowej puszki wylizala-miesko zostawila)
kilka kawaleczkow parowki i nienie
tylko duzo wody
i duzo spania
ale tez niespecjalnie jej bulgotalo,ropy w slepiu niewiele,wiec stwierdzilam (jako ze to wigilia),ze poczekam do po swietach
wlasnie pozarla spory plat lososia
z paluszkow a jakze
moja ksiezniczka kochana
oczko od razu lepiej
i w gardziolku nie bulgocze ;p
:)))))))))))))))))))))))))))))))))
stres chyba tez maleje,bo dzis spaly razem na oknie i ogolnie przestaja az tak trzymac dystans :)
moze damy rade bez farmaceutykow
wolalabym…
Dottie wlasnie broi na stole,poluje na kabel od myszy,na krzesla,na podloge,na swoj ogon
uspokoila sie i przytulila sie z tylu do Mii (laptopa),ale nadal podgryzala kabel wiec ja pogonilam
Luna grzeje brzuszek na kaloryferze…
ehhh
moje koti :D

obie maja ulubione miejsca do spania
chociaz w przypadku Luny trudno to nazwac miejscem…
Luna spi na moim futrzatym swetrze
gdziekolwiek ten sweter poloze,tam kota idzie spac
poddalam sie i sweter nalezy do Luny
zakladam go rzadko i zazwyczaj koncze wtedy z kota spiaca na mnie :p
Dot sypia najchetniej na krzesle ogrodowym w kacie
poluje tez na nie
bawi sie na nim
i niemozebnie na nie klaczy ;p
do tego doszlo teraz spanie na ksiazkach (polozylam im tam koc) na parapecie nad kaloryferem
przy czym Luna nadal wybiera moj sweter…wiec przysunelam drugie krzeslo ogrodowe do kaloryfera,ulozylam na nim sweter i kota jest zadowolona :)

a dzis u Luny slepka juz ladne i dopominala sie o jedzenie rano :)
zjadla puszkowe
jeszcze nie gania sie z Dot,deczko spowolniala,ale jest wyraznie lepiej
to na pewno przesypianie calych nocy z pancia pomoglo ;p (zwykle jest zakaz,bo kota kladzie sie na srodku lozka a ja spie wygieta w paragraf)

no to jeszcze kilka zdjec zaraz dodam :)
i linki :D (w archiwa sie wgryze jak bede miala net w domu)

oto jak koti sie do siebie powolutku zblizaja ;)





















i jeszcze z pancia w magencie :)

bedzie wiecej
za chwile :p
albo jutro :D

jednak weterynarz,umowilam na jutro,Luna za bidna,zeby dluzej obserwowac
:(
nic to
bedzie dobrze

bestie rozpuszczone sa jak dziadowski bicz
i dobrze
po to sie ma koty :)
powoli sie dziewczynki dogaduja
troszke sie ganiaja,jedza obok siebie
(Luna ostatnie pare dni marniej jadla-katarek,ale juz dzis bylo lepiej…z puszkowego miesa w galaretce wyzarla i wylizala sama galaretke ;p)
Luna jest MOJA,moze bo byla tu pierwsza,moze BO TAK,ale rozplywam sie do niej
Dot sie tym specjalnie nie przejmuje,ze Luna faworytka
dostaje swoja porcje drapanek po brzuszku i za uchami
dzis rano wbiegly do mojej sypialni (i lazienki) lapa w lape
Dot wariuje bardziej porannie
gania po schodach jak maniaczka
poluje na cienie
albo na fairies (ja ich nie widze :p)
Luna wskakuje na lozko i mruczy jak motorek
obwachuje mi nos :)
wieczorami ogladaja ze mna filmy
Luna uklada mi sie na rekawie,Dot zachowuje wieksza rezerwe
piekne sa
uwielbiam je obie :)


bedzie cale bardzo duzo mnostwo nowych zdjec
jak sie obudze…
na razie powiem tylko,ze Dot sie zadomowila,ale Luna troszke sie stresuje
damy rade :)

dobranoc

wczoraj przywiozlam Dot do domu
postawilam kontenerek na podlodze,Luna podeszla i…sie zdziwila
mocno
wygiela sie w luk i najezyla ogon,ale na twarzy miala przede wszystkim zdziwienie
i nie hykala za bardzo
ani nie plula
Dot zwiala i schowala sie w lazience
ale nie byla bardzo spieta czy przestraszona,raczej zdenerwowana
kiedy ja poszlam do lazienki,przemiescila sie krokiem skradajacym do kontenerka,w ktorym zabralam ja na gore
od tego momentu przestalam zwracac na nia uwage
Luna to nadrabiala
nie odstepowala Dottie na krok,obserwowala kazdy ruch
zrobila sobie przerwe na chwile zabawy ze mna,ale kiedy Dot sie przylaczyla i zaczela ganiac za wstazka-wycofala sie i kontynuowala obserwacje
nie pluly na siebie,nie probowaly sie atakowac,nie warczaly znad misek,wiec na noc zostawilam je na wlosciach,zamknelam sie w sypialni i poszlam spac
rano jak zwykle otworzylam drzwi dla Luny
przyleciala mruczac i jak zwykle przywitalysmy sie w lazience i razem wrocilysmy do lozka
atakowanie moich stop,rak pod koldra,mruczanki-troche tylko mniej przytulanek,mala odrobinke spieta
po krotkiej chwili z gory dobieglo nas:miauk,miauk,miauk (Dot jest bardziej wokalna od Luny)
nie wiem na ile sie w nocy dogadaly,ale najwyrazniej nowa nie zyczyla sobie nieobecnosci Luny ;p
przyszla na dol,wskoczyla na lozko,pogapila sie i zabrala sie za mycie
w ogole sporo sie myje,nie wiem na ile to nerwowe a na ile doprowadzanie sie do porzadku po mieszkaniu w nieduzej wykafelkowanej lazience i siedmioma innymi kotami
mysle,ze oba czynniki
Luna probowala mini zaczepek
czaila sie za moimi nogami i wyskakiwala w strone Dottie,ale jej nie dotykajac
zostala zignorowana
Kropa sie myla i nie byla zainteresowana jakimis podskakiwankami
oczywiscie obie polecialy za mna na gore
Luna,bo wie,ze to sniadanko
Dot,bo Luna pobiegla
dostaly puszkowe,kazda w swojej misce,ale obok siebie
troszke byly spiete,ale nie mocno
Kropka nawarczala na mnie,ale szybko sie uspokoila
obserwacja wzajemna trwa

 

razem uzywaja drapaka
teraz razem poszly na dol
maja sie na oku
mysle,ze jest dobrze a bedzie jeszcze lepiej :D

Dot zaczyna mnie zauwazac i przestaje przede mna uciekac
przychodzi i sie ociera,wywraca sie na plecy
dala poglaskac brzuszek (raz)
no i zaczely sie z Luna ganiac
jest zafascynowana kaloryferami (jak grzeja) 
tak naprawde sa z Luna prawie w tym samym wieku i prawie tej samej wielkosci
Kropka jest troszke wieksza,ma bardziej „dorosle” futerko
Luna ma jeszcze puch dzieciecy (strasznie mi teraz z niego oblazi,glownie na stol,na ktory w teorii nie wolno jej wchodzi,w praktyce sie poddalam  ;p)
fajnie sie na nie patrzy :)

Luna jest na koloniach u Cioci E.
juz zezarla Cioci E. dwa kwiatki,diabliczka
zateskniam sie
ehhhhh

gonie Lune ze stolu jadalnego,na ktorym zazwyczaj stoi laptop
co robi kot?
chowa sie za monitorem i udaje,ze go nie ma



a moze sie uda cos zwinac ze stolu…

na przyklad lyzeczke

a wczoraj wieczorem wieczor filmowy z detektywem Poirot

Luna chce ciasteczko?
nie Luna uwielbia papierki od cukierkow-blyszczace i szeleszczace,w cukierki w pudelku…

odwin cukierka Ruda,odwin i rzuc papierek (cala podloga jest nimi zaslana)


  • RSS