antybiotyk,witaminki,cuda wianki,chuje muje
mala w nocy zwiala i niegdzie jej nie moglam znalezc
chatka spora,ale kryjowkowo raczej (wydawaloby sie) uposledzona
nie dla Luny
zrezygnowana poszlam spac (bardzo sie,kocia mac,wyspalam,jasne!)
obudzilam sie o piatej rano-koteczek jak aniolek na swoim ulubionym swetrze spal
wcisnelam antybiotyk i wrocilam do lozka…z obiema kocicami
nie wyspalam sie ja,bo jakos zwinieta w paragraf nie potrafie spac :p
ale nic to,zeby tylko mi wyzrowiala :))))))))))))))))))))))))))))))))))